Weekly Blog ~ Byłem na średniowiecznym orszaku!

Witajcie kochani! Ta piękna pogoda, która jest ze mną od tygodnia, przełożyła się na nowe nakłady energii, i nową chęć do pisania dla Was. Zapraszam Was więc na wiosenne Weekly Blogi! W weekendy będę pisał dla Was podsumowanie minionego tygodnia. W tym, wszystko powoli budzi się do życia i zakwitają pierwsze żonkile! 

Poza świetną pogodą w tym tygodniu głównym tematem było średniowiecze, dlaczego? Ponieważ spędziłem go na przygotowaniach do IV Orszaku Długosza, gdzie ulicami Nowego Sącza przeszedł średniowieczny orszak! A działo się tam wiele. Nie tylko przejście ulicami miasta, ale też na rynku można było wziąć udział w średniowiecznych konkurencjach, m.in. bieg z jajkiem, czy moja ulubiona - toczenie kapusty. Punktem kulminacyjnym były średniowieczne tańce, w których oczywiście wziąłem udział. Kilka tygodni prób synchronizacji połączenia kilku średniowiecznych tańców zwieńczył występ na Sądeckim rynku.


W wolnym czasie oglądałem... vlogmasy. Może jest to trochę dziwne, a nawet bardzo, ale w grudniu niestety nie dam rady oglądnąć wszystkich vlogmasów, które chcę oglądnąć, więc nadrabiam to przez cały rok, kiedy mi na to przyjdzie ochota. Z drugiej strony do świąt zostało już 253 dni, nie ma co zwlekać. A tak całkiem serio to wracam do muzyki z dobrym słonecznym brzmieniem. I zdecydowaną gwiazdą tego tygodnia jest SaRaha z piosenką "Kizunguzungu". Wnosi do mojej playlisty wiele słońca. Za pierwszym razem wydaje się dziwna, ale po kolejnym uzależnia. Lubię afrykańskie brzmienia, ta piosenka jest jedną z lepszych z tej kategorii. 


Na dzisiaj to wszystko! Zapraszam do obserwacji bloga czy polubienia strony na Facebooku, by być na bieżąco, oraz do komentowania. A czy Wy też już czujecie tą wiosnę? Dajcie znać w komentarzach!
Pozdrawiam, Kamil
Czytaj dalej »

Jak uczę się języków obcych?

Języki obce dają duży kredyt na przyszłość, bo tak na prawdę nie wiemy czy będziemy ich używać w przyszłości, ale ich znajomość jest podstawą w dzisiejszym świecie. Dzisiaj przedstawię Wam moje metody nauki języków, i kilka zasad którymi się kieruję, by osiągnąć sukces. Aktualnie jestem uczniem drugiej klasy liceum, więc szkoła pomaga mi w poszerzaniu umiejętności językowych z zakresu języków angielskiego i francuskiego. Sam dla siebie jednak uczę się ukraińskiego, oraz zamierzam zacząć przygodę z hiszpańskim. Znam też podstawy języka niemieckiego i w przyszłości zamierzam powrócić do nauki tego języka.

Zacznijmy od tego jakie mam zasady:
Po pierwsze: Nic na siłę - jeżeli nie mam ochoty na naukę danego języka, to tego nie robię, uczenie się 'na siłę' nie przyniesie żadnego efektu. 
Po drugie: Musi być kolorowo - jestem typowym wzrokowcem i jeżeli wszystko będę miał na czarno, nic nie zapamiętam, jeżeli natomiast moje notatki nie są jednolite, każda strona od razu koduje mi się w głowie.
Po trzecie: Bloki tematyczne - nie uczę się przypadkowych słów a stawiam na bloki tematyczne, wtedy jedno słowo, którego nauczymy się z danego bloku ciągnie za sobą następne.
Po czwarte: Nie tylko język, ale też kultura - żeby łatwiej nauczyć się danego języka warto dużo słuchać - najlepiej się tutaj sprawdzają piosenki, czy telewizja internetowa, ale nic na siłę i nie zbyt dużo; warto też czytać o krajach, w których używa się języka, którego się uczymy, i tak francuski kojarzy mi się z bagietką, a hiszpański ze słońcem.


No dobrze, a jak się uczyć języków, jakie są moje metody nauki:
  • Chyba najpopularniejszy sposób nauki to fiszki. Ja używam do tego aplikacji na telefonie, których jest mnóstwo dostępnych w Google Play, ale tradycyjne fiszki na karteczkach też nie są złe.
  • Banki słów - czyli długie listy słów podzielone kategoriami, po pierwsze przydają się w pisaniu tekstów, po drugie, pozwalają na szybkie powtarzanie słówek.
  • Uczycie się kilku języków? Porównujcie słówka między sobą, często są podobne do siebie, i znając słówko po angielsku, przypominam sobie że było podobnie w języku w którym go potrzebuję, przez co przypominam sobie to słówko.
  • Skojarzenia - nie zawsze się sprawdzają ale są takie słowa, że skojarzenia to najlepsza metoda nauki. Na przykład powiem, jak nauczyłem się jak są rodzice po francusku ~ rodzice są parą (parents). Parents czytamy po francusku parą i szybkie skojarzenie pozwoliło mi to łatwo zapamiętać.
  • Jeżeli znacie już trochę dany język, zmieńcie sobie język na Facebooku właśnie na ten którego się uczycie, przez co nauczycie się wielu słów, których znaczenie będziecie znali, przecież komunikaty Facebook'owe w każdym języku są takie same. 
  • Lubicie oglądać filmy? Przełączcie się na napisy, bez lektora po pierwsze lepiej się będzie oglądało film, po drugie coś z niego może zostać.
  • Pobawcie się w 'własnoręczne' tłumaczenie piosenek. Jedyne co wam będzie potrzebne to tłumacz, ale większa zabawa będzie, jeżeli spróbujecie się domyślić znaczenia, i po sprawdzeniu poprawnego tłumaczenia możecie się w zabawny sposób nauczyć nowych słów. 
To jest kilka metod z wielu, czym bardziej się 'wkręcicie' w dany język, tym łatwiej będziecie się go uczyć i odnajdywać nowe sposoby poznawania go. Mam nadzieję że chociaż trochę pomogłem, dziękuję za przeczytanie postu i zachęcam do obserwowania bloga czy naszego Facebooka, aby móc zobaczyć kolejne posty. 

A jakich Wy uczycie się języków? Czy korzystacie z jakiejś z wyżej wymienionych metod? Dajcie znać w komentarzach. 
Czytaj dalej »

Daily Blog ~ 16 luty ~ Ja chcę już wiosnę!

Witajcie kochani, jak widzicie mamy małe zmiany, i od dzisiaj w życie wchodzi nowy rozdział w MusicMonsterze! Dla Waszej wygody rozdzielamy bloga, wszystko co kulturowe znajdziecie na podstawie bloga, a wszystko co lifestylowe tutaj! Nawigacja na blogach właśnie się zmienia, żeby ułatwić Wam przełączanie się między tymi dwoma światami! 

Wracam do Was z Daily Blogami! I wiecie co? Tęsknię już za wiosną, z kilku powodów, bo mimo tego że bardzo lubię zimę, brakuje mi przede wszystkim tego wiosennego ciepła i nowej energii. Zimowy klimat zazwyczaj ludziom nie sprzyja, a wiosna przynosi im ciepło. Nie chodzi mi tutaj o temperaturę, ale o ciepło jakim ludzie mogą się ze sobą wymieniać. Przede wszystkim wiosną więcej się uśmiechamy, a każdy uśmiech do nas wraca. Każdy cieplejszy dzień daje nam więcej radości, promienie słoneczne zaglądają do okien, pojawiają się pierwsze kwiatki na łąkach, kwitną drzewa, ogólnie natura wraca do życia, a my z nią. Każda wiosna zawsze daje kopa i więcej motywacji do życia, bo świat już nie jest ponury, tylko wszystko jest piękne i kolorowe. 


Tyle że na razie jest zupełnie inaczej, bo śniegu jest coraz więcej, gdyby to był grudzień - skakał bym z radości. Teraz tak sobie myślę, że nie potrafię się już cieszyć zimą po świętach. Mam tak zakodowane że wraz z końcem świąt powinna się kończyć zima, i w sumie dla mnie się kończy, tyle że śniegu przybywa a temperatury spadają. Ale mimo tej szarości, a może bardziej bieli, ja już powoli zaczynam odnajdować w sobie słońce i nową radość, swoją drogą ciekawe jak długo.

Z tego co pamiętam w tamtym roku, 'wiosenna euforia' dopadła mnie wraz ze słońcem w maju, a w tym w lutym, no trochę dziwne. Ale z drugiej strony świąteczna atmosfera dopadła mnie we wrześniu, ja chyba lubię wszystkie okresy zaczynać sporo wcześniej. Tak w sumie mój rok kręci się w koło między świętami a wiosną gdzie jest Eurowizja. Ja mam tak, że jak słucham sobie czegoś z Eurowizji to w głowie mam słońce, a jak czegoś świątecznego to śnieg, nie zważając na porę roku

No dobra, ale pomyślicie, co takiego niesie ze sobą wiosna, dla tych, którym ta cała Eurowizja że tak powiem 'lata'. Otóż jest kilka wydarzeń, które są kojarzone z wiosną. Zacznijmy od dnia kobiet, gdzie główną rolę odgrywają kwiaty, potem Wielkanoc, gdzie większość będzie miała trochę wolnego i okazję do spotkania się w rodzinnym gronie, potem majówka, dla większości chwila relaksu, że nie wspomnę o ulubionym święcie każdego ucznia - dniu wagarowicza. No i ulubione dla każdej kury domowej wiosenne porządki. 

Na dzisiaj to wszystko,  dajcie znać co Wy lubicie bardziej zimę i śnieg czy wiosnę i słońce? Widzimy się w następnym Daily Blogu.
Kamil
Czytaj dalej »

Prezent trafiony w dziesiątkę!

Witajcie w kolejnym prezentowym pomyśle na MusicMonster! Tym razem przychodzę do Was z zestawem prezentowym z ePrezenty.pl. W pięknie zapakowanym pudełku, które samo z siebie daje genialny efekt, znajdziemy kubek i ręczniki i to z dowolnie przez Was wybranym imieniem osoby którą chcecie obdarować. Takie spersonalizowane prezenty zawsze są bardzo dobrym rozwiązaniem i z pewnością sprawią radość Waszym bliskim.

Ręcznik, który zawiera zestaw, jest wysokiej jakości, jedynym dostępnym kolorem był niebieski, ale wygląda on całkiem dobrze i robi świetny efekt. Jest bardzo milutki w dotyku, w 100% z bawełny, i zapewne miło się go będzie używało. Najlepsze jest to, że jest to duży ręcznik, o wymiarach 70X140 cm oraz, że posiada on certyfikat Eko-Tex. Haft na ręczniku jest wykonany najnowszymi hafciarkami komputerowymi bezpośrednio na ręczniku, więc nadruk na nim jest dokładny i trwały. 

W tym zestawie bardziej podoba mi się kubek. Jest on bardzo pojemny, a dzięki temu że jest biały pasuje do każdej zastawy i każdego momentu. Najlepsze jest to, że pozwala on na dłuższe rozkoszowanie się chwilą sam na sam, z kubkiem herbaty, szczególnie teraz, kiedy te długie wieczory dają się we znaki. Tak jak mówiłem duża objętość kubka bo aż 500 ml jest jego największą zaletą, a sam kubek jest jednym z tych prezentów, które można podarować naprawdę każdemu, niezależnie od płci czy wieku. 

Taki zestaw jest świetnym prezentem dla każdej kobiety Waszego życia, czy jest to Twoja siostra, mama, babcia czy miłość Twojego życia, jestem pewien że dobrze się sprawdzi. Najlepsze jest to, że ten zestaw można łatwo urozmaicić i dokładając kawę, herbatę i jakieś czekoladki w prosty sposób stworzyć prezent, który z pewnością zapadnie w pamięć osób, które obdarujecie. 

Ten zestaw podaruję mojej siostrze. Dołożę do niego olejek do masażu, gorącą czekoladę w proszku, kule do kąpieli i kilka świeczek. Będzie to zestaw, który podsunie jej pomysł na spędzenie relaksacyjnego wieczoru sam na sam w wannie z kubkiem gorącej czekolady. Jestem pewien, że z pewnością się jej spodoba.

Portal ePrezenty.pl jest portalem oferującym Wam całą masę inspirujących personalizowanych prezentów, które świetnie się sprawdzą pod choinką. Jeżeli chcecie zdążyć z dobrym prezentem przed Świętami to pora je zamówić przez dwa najbliższe tygodnie, ponieważ wykonanie waszych własnych napisów nie jest sprawą szybką i potrzeba na to troszkę czasu, i musicie być świadomi, że teraz przed świętami ruch na stronach prezentowych jest na pewno większy i zamawiając prezenty na tydzień przed świętami nie ma pewności, że pojawią się one na czas w waszych domach.

Sama przesyłka dotarła do mnie bardzo dobrze opakowana, a jej zawartość była bardzo dobrze zabezpieczona, więc zamawiając Wasze prezenty macie pewność, że nic nie zostanie po drodze uszkodzone. Personalizacja jest bardzo prosta. Wystarczy w odpowiednim polu wpisać imię osoby, którą chcecie obdarować, oraz jeżeli jest taka możliwość to podpis lub życzenia. Dzięki kilku kliknięciom możecie również do Waszego prezentu dodać kartkę świąteczną lub opakowanie.
Czytaj dalej »

Zaczynamy Blogmas & Świąteczne DIY #5

To już grudzień! Witajcie w tegorocznym blogmasie! Zaczynamy troszkę później, ale, mam nadzieję, że z lepszą energią! W tym roku grudzień zaczął się od białej zimy, mam nadzieję że również się tak zakończy, śnieżek prószy a to znaczy że Święta już się zbliżają! W tym roku blogmasy nie będą się zapewne pojawiać codziennie, ale mam nadzieję że będą jak najczęściej! Będzie na pewno ciekawiej niż w zeszłym roku, i będzie o czym czytać, bo mimo że z sentymentem wracam do zeszłorocznych chwil, to naprawdę są to tylko chwile, ale muszę to sobie wybaczyć, wtedy przecież dopiero się wdrażałem w działanie bloga, i moje wpisy no niestety nie porywały. Tym razem mam nadzieję, że będzie bardziej świątecznie! 


Pora zacząć od kalendarzy adwentowych, jak na porządny blogmas przystało. W tym roku kupiłem sobie kalendarz z Milki, jest Wam zapewne powszechnie znany więc nie ma sensu go tutaj codziennie pokazywać, ale zapewne co jakiś czas się on pojawi. Jednak to nie koniec. Jako niespodziankę dla mamy zrobiłem dla niej kalendarz z czekoladkami Mieszko, które są jednymi z jej ulubionych, zresztą pokazałem go Wam przy okazji ostatniego DIY. 



Zostając w klimacie DIY to niestety miałem małe problemy techniczne i mało czasu na ich naprawę, więc wczoraj się nie ukazał co niedzielny DIY. Postanowiłem połączyć go z tym blogmasem. Tematem były Świąteczne przysmaki, więc nie musiałem się zastanawiać, bo przecież Święta kojarzą mi się z pierniczkami. Jak co roku kilka ich zrobiłem, tym razem jednak wsparłem zbiórkę pieniędzy przy parafii, gdzie młodzież sprzedawała pierniczki. Zarobione w ten sposób pieniądze zostaną przeznaczone na szczytny cel, a mi sprawiło to chwilę radości. Nie będę Wam tutaj przybliżać przepisu, bo przyznam się szczerze, kupiłem gotową mieszankę do pieczenia pierników. 



Kochani, dziękuję Wam za dzisiejszą obecność i zapraszam na kolejny blogmas niebawem! Teraz jeszcze kilka zdjęć i piosenka dnia. Pragnę ten blogmas rozpocząć od piosenki Rachel Platten "Fight Song", która kojarzy mi się z tym przedświątecznym sezonem dlatego, że rozsławiła się początkiem grudnia 2015 i często wracając busem właśnie jej słuchałem! Posłuchajcie jej też Wy! 



Czytaj dalej »

Pachnący prezent! Najlepszy pomysł!

Pora na kolejny świetny pomysł na prezent. Zgodnie z danymi statycznymi z 2016 roku wg. badania Premium Brand, najwięcej, bo aż 44% sądzi, że kupi perfumy jako prezent pod choinkę. Idąc tym tropem przedstawiam Wam wyjątkowe perfumy VABUN. Wczoraj otrzymałem przesyłkę, w której znalazłem dwa zestawy Vabun Gold i Vabun Sport. Zapachy są trafione idealnie w punkt. Ich zaletą jest na pewno to, że spodobają się każdemu mężczyźnie. Mi wersja Gold bardzo przypadła do gustu  i szybko stała się ulubionymi perfumami. 

Dlaczego wybrać właśnie te perfumy na prezent z setek innych możliwych? Na pewno ich wyjątkowy zapach mówi sam za siebie, ale również wyjątkowość ich opakowania dużo daje. 

Zmysłowość, męskość, intryga tak właśnie opisuje te perfumy ich twórca. Bez dwóch zdań mogę się pod tym podpisać. Jeżeli te przymiotniki opisują faceta, któremu chcesz kupić perfumy, nie musisz szukać dłużej, ich wyjątkowy zapach z pewnością przypadnie mu do gustu!  

Jeżeli bardziej opisuje go Energia, inspiracja, charakter, to lepiej wybrać wersję Sport. Sam postanowiłem podarować zestaw sport właśnie osobie, którą odnajduję w tych przymiotnikach. 

Perfumy VABUN to wyjątkowa trwałość i intensywność, długo można czuć na sobie ich obecność. Sama fiolka, dzięki minimalistycznemu wyglądowi jest dobrą dekoracją pomieszczenia w którym się znajduje. Produkty dostępne są w sklepie internetowym VABUN oraz w sieci drogerii Hebe i salonach mody męskiej Pako LorenteTeraz zapraszam Was na stronę VABUNu po więcej informacji. 

Czytaj dalej »

Świąteczne DIY #4 Kalendarz adwentowy

Witam Was serdecznie w dzisiejszym DIY. Pora na kalendarz adwentowy, w tym roku szczerze mówiąc zaryzykowałem, ale efekt jest świetny! A wykorzystałem do niego coś co każdy gdzieś ma czyli smycze. Do każdej z nich przypiąłem cukierka i karteczkę z numerkiem, chociaż myślałem o herbatach. Wykonanie jest tak proste, że oszczędzę Wam jego tłumaczenia.



Czytaj dalej »